niedziela, 9 listopada 2014

Kawa, kawunia, kawusia.

Większośc osób, które znam nie wyobrażają sobie poranka bez kawy. Mam tak samo. Pierwsza myśl po przebudzeniu...napić się gorącej kawy rozpuszczalnej z dwiema łyżeczkami cukru :)

Jeszcze lepsza jest z ekspresu ale jeżeli ktoś go nie posiada tak jak ja, zaproponuje ciekawy sposób na uzyskanie pianki kawowej.
Gdzieś w internecie wyczytałam owy sposób ale myślała poczatkowo, że to mit.
Wypróbowałam... i dziala!

Jeżeli posiadamy w domu słoiczek nie wielkich rozmiarów, np. po dżemie lub innych konfiturach,
wlewamy do niego 1/4 mleka.
zakrecamy
mieszamy energicznie ( trzepiąc )
wkładamy do mikrofali na ok 2-3 min.
jak widać przez szybkę, żę pianka sie unosi, wtedy wyłanczamy.
wlewamy na kawe w filizance, nanosimy łyżeczka
i gotowe :)



Cześć wszystkim !

Już od jakiegoś czasu zastanawiam się czy nie powrócić na bloga.
Mnóstwo osób prowadzi na bierząco, może dlatego, że maja co opisywać? może wolą publicznie zamiast w zeszycie gdzies prywatnie...
U mnie w życiu nie dzieje się nic nadzwyczajnego ale postaram się dodawać, w sumie zacząć dodawać notki regularnie :*
Mam nadzieję, że kilku obserwatorów na początek się znajdzie :)